Święta to czas, kiedy chcemy, żeby niczego nie zabrakło. Suto zastawiony stół, zapach pierogów, karpia i sernika – to część naszej tradycji. To także moment, w którym szczególnie łatwo o nadprodukcję świątecznych przysmaków. Z raportu Federacji Polskich Banków Żywności wynika, że ponad 60% Polaków przyznaje się do marnowania jedzenia w ciągu roku*, a w okresie świątecznym skala tego zjawiska wyraźnie rośnie. Często kupujemy i gotujemy „na zapas”, a w efekcie część potraw ląduje w koszu. A przecież można inaczej – podpowiadamy jak.
Mniej znaczy więcej
Najczęstszą przyczyną marnowania żywności jest po prostu nadmiar. W świątecznym pośpiechu łatwo stracić kontrolę nad ilością przygotowywanego jedzenia. Dlatego planując menu, warto zadać sobie kilka prostych pytań.
- Ilu gości rzeczywiście przyjdzie? Gdy potwierdzimy liczbę osób, dobrze – jeśli to możliwe – podzielić się przygotowaniem potraw z rodziną i ustalić, kto za co odpowiada. Taki podział pozwoli uniknąć nadmiaru jedzenia.
- Jakie dania znikały jako pierwsze w poprzednie święta, a co zostawało na talerzach? Warto zastanowić się, które potrawy faktycznie cieszyły się powodzeniem, a które trafiały na stół wyłącznie z przyzwyczajenia.
- Kiedy znamy liczbę gości i wiemy, jakie potrawy są najbardziej lubiane, łatwiej oszacować potrzebne ilości. Wystarczy policzyć porcje „na osobę” – ile pierogów czy kawałków ciasta zjada przeciętnie jeden gość. Takie podejście pozwala uniknąć nadprodukcji i sprawia, że po świętach mniej jedzenia ląduje w koszu.
Food Recycling
To, co zostaje po świętach, nie musi się zmarnować, wystarczy odrobina kreatywności i zastosowanie w kuchni zasady zero waste cooking: pierogi i uszka można podsmażyć na maśle, z karpia czy łososia przygotować pastę rybną z majonezem i szczypiorkiem, bigos sprawdzi się jako baza do wytrawnych naleśników, a świąteczne mięsa można wykorzystać do kanapek. To nie tylko oszczędność, ale też świetna zabawa w tworzenie nowych smaków z tego, co już mamy.
Nie wyrzucaj, lepiej zamroź
Jeśli po świętach wciąż zostaje za dużo jedzenia, zamiast je wyrzucać – zamroź je. Większość potraw, takich jak pierogi, bigos, mięsa czy zupy, świetnie znosi mrożenie i po kilku tygodniach wciąż smakuje dobrze.
Wystarczy podzielić jedzenie na porcje, opisać pojemniki i dodać datę zamrożenia. Dzięki temu łatwiej kontrolować zapasy i sięgać po to, co należy wykorzystać w pierwszej kolejności. Pamiętaj też, aby rozmrażać potrawy w lodówce, a nie w temperaturze pokojowej – to najbezpieczniejszy sposób, który pozwala zachować ich smak i jakość.
Nie wszystkie potrawy można jednak przechowywać w zamrażarce bez końca. W zależności od rodzaju dania, warto spożyć je w określonym czasie, aby zachowały świeżość i wartości odżywcze.
Jak to wygląda w praktyce? Surowe pierogi i uszka można mrozić do około 3 miesięcy, bigos nawet do 6 miesięcy, a zupy przez 2 lub 3 miesiące. Pieczone mięsa zachowują dobrą jakość przez około 3 miesiące, a ryby pieczone lub gotowane do 2 miesięcy. Świąteczne ciasta bez kremów, jak piernik czy makowiec, można trzymać w zamrażarce przez okres od 2 do 3 miesięcy.
Zero waste w EAT by Sodexo
Zasady zero waste można z powodzeniem stosować nie tylko w domowej kuchni, ale także w gastronomii. W restauracjach EAT by Sodexo dbamy o ograniczanie marnowania żywności przez cały rok – od przemyślanego planowania produkcji, przez stałe monitorowanie stanów magazynowych, aż po odpowiednie dopasowanie porcji i wykorzystanie nadwyżek.
Regularnie wdrażamy nowe rozwiązania, które pomagają nam działać jeszcze bardziej odpowiedzialnie. Jednak to, co sprawdza się najlepiej na co dzień, to podstawy: planowanie zakupów z listą, wybór produktów sezonowych i kreatywne podejście do gotowania.
Podziel się jedzeniem
Nie wszystko musisz zjeść sam. Jeśli po świętach zostaje więcej jedzenia, warto pomyśleć o dzieleniu się – z sąsiadami, znajomymi – lub wesprzeć lokalne inicjatywy. W wielu miastach działają jadłodzielnie, czyli lodówki społeczne, w których można zostawić jedzenie dla potrzebujących*.
Zero waste to nie moda, to sposób myślenia. Święta mogą być pełne smaku, tradycji i radości, bez marnowania i wyrzutów sumienia. Wystarczą dobrze zaplanowane zakupy, kreatywność w kuchni i przemyślane posiłki.